Kapłaństwo


KAPŁAŃSTWO

  • Wprowadzenie Teologiczne i Pastoralne
  • Kodeks Prawa Kanonicznego o Kapłaństwie
  • Powołanie

 

 

ŚWIĘCENIA PREZBITERÓW

WPROWADZENIE TEOLOGICZNE I PASTORALNE

 

I. ZNACZENIE ŚWIĘCEŃ

101. Przez święcenia udzielany jest prezbiterom sakrament, w którym "dzięki namaszczeniu Ducha Świętego zostają naznaczeni szczególnym znamieniem i tak upodobniają się do Chrystusa Kapłana, aby mogli działać w zastępstwie Chrystusa Głowy"[19] .Prezbiterzy uczestniczą w kapłaństwie i posłannictwie biskupa. Jako nieodzowni współpracownicy stanu biskupiego są powołani do posługiwania ludowi Bożemu i razem z biskupem tworzą jedno prezbiterium, oddane wypełnianiu różnych zadań [20].

102. Uczestnicząc zgodnie ze swoim stopniem posługi w posłannictwie Chrystusa, Jedynego pośrednika (por. 1 Tm 2,5), wszystkim głoszą słowo Boże. Swój święty urząd posługiwania wykonują szczególnie przez sprawowanie Eucharystii. Wobec wiernych pokutujących pełnią posługę pojednania, wobec chorych - posługę pokrzepienia, przedstawiają Bogu Ojcu potrzeby i błagania wiernych (por. Hbr 5,1-4). Stosownie do powierzonej im władzy wykonują urząd posługiwania Chrystusa Pasterza i Głowy; w bratniej miłości gromadzą Bożą rodzinę i przez Chrystusa, w Duchu Świętym, prowadzą ją do Ojca. Pośród owczarni oddają Mu cześć w Duchu i prawdzie (por. J 4,24). Poświęcają się głoszeniu słowa i zgłębianiu świętej nauki (por. 1 Tm 5,17), wierzą w to, co czytają i nad czym rozmyślają; nauczają tego, w co uwierzyli; naśladują to, czego nauczali [21].

 

II. OBOWIĄZKI I POSŁUGI

103. Wszyscy wierni diecezji powinni się modlić za kandydatów do prezbiteratu, zwłaszcza w mszalnej modlitwie powszechnej i w prośbach nieszporów.

104. Prezbiter zostaje ustanowiony dla całego Kościoła lokalnego. Dlatego na święcenia prezbiteratu powinni być zaproszeni duchowni i inni wierni, aby jak najliczniej uczestniczyli w liturgii. Szczególnie zaś na święcenia należy zaprosić wszystkich prezbiterów diecezji.

105. Szafarzem święceń jest biskup [22]. Wypada, aby święceń diakona na prezbitera dokonywał biskup diecezjalny. Prezbiterzy uczestniczący w liturgii święceń razem z biskupem kładą ręce na kandydatów "ze względu na wspólnotę tego samego ducha" [23].

106. Jeden ze współpracowników biskupa, odpowiedzialny za formację kandydatów, podczas celebracji liturgii prosi w imieniu Kościoła o udzielenie sakramentu święceń i odpowiada na pytanie dotyczące godności kandydatów. Współdziałają też niektórzy z prezbiterów, nakładając wyświęconym przysługujące im szaty liturgiczne. W miarę możliwości obecni prezbiterzy witają pocałunkiem nowo wyświęconych braci na znak ich przyjęcia do prezbiteratu, a także z biskupem i wyświęconymi koncelebrują Liturgię eucharystyczną.

 

III. SPRAWOWANIE ŚWIĘCEŃ

107. Wypada, aby Kościół lokalny, w którym mają pełnić posługę święceni prezbiterzy, był przygotowany do liturgii święceń.

Kandydaci powinni się przygotować do święceń przez modlitwę w skupieniu, odprawiając przynajmniej pięciodniowe rekolekcje.

108. Święcenia winny się odbywać w kościele katedralnym albo w kościołach tych wspólnot, z których pochodzi jeden lub wielu kandydatów, lub też w jakimś znaczniejszym kościele.

Jeżeli kandydaci do prezbiteratu należą do jakiejś wspólnoty zakonnej, święcenia mogą się odbyć w kościele tej wspólnoty, w której potem będą wykonywać swoją posługę.

109. Święcenia winny się odbywać z jak najliczniejszym udziałem wiernych w niedzielę lub święto, chyba że racje duszpasterskie przemawiają za wyborem innego dnia. Wyklucza się jednak Triduum Paschalne, Środę Popielcową, cały Wielki Tydzień oraz Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych.

110. Święcenia odbywają się podczas Mszy świętej, po zakończeniu Liturgii słowa, a przed Liturgią eucharystyczną. Można zastosować formularz Mszy obrzędowej "Przy udzielaniu święceń", z wyjątkiem uroczystości, niedziel Adwentu, Wielkiego Postu i Wielkanocy oraz dni w ciągu oktawy Wielkanocy. W tych dniach sprawuje się Mszę z dnia, z własnymi czytaniami.

Jeśli jednak, w innych dniach, nie sprawuje się Mszy obrzędowej, jedno z czytań można wziąć spośród tekstów zaproponowanych dla Mszy obrzędowej.

Opuszcza się modlitwę powszechną, ponieważ jej miejsce zajmuje Litania błagalna.

111. Po Ewangelii Kościół lokalny prosi biskupa, aby wyświęcił kandydatów. Na pytanie zadane przez biskupa upoważniony do tego prezbiter publicznie oznajmia, że nie istnieją wątpliwości w odniesieniu do kandydatów. Kandydaci wobec biskupa i wszystkich wiernych wyrażają gotowość do pełnienia swego posłannictwa zgodnie z wolą Chrystusa i Kościoła oraz pod przewodnictwem biskupa. Modlitwą Litanii wszyscy błagają o Bożą łaskę dla kandydatów.

112. Przez nałożenie rąk biskupa i modlitwę święceń zostaje udzielony kandydatom dar Ducha Świętego do pełnienia urzędu posługiwania prezbiterów. Następujące słowa należą do istoty święceń i dlatego są wymagane do ważności aktu: "Prosimy Cię, Ojcze wszechmogący, daj tym swoim sługom godność prezbiteratu; odnów w ich sercach Ducha świętości, niech wiernie pełnią przyjęty od Ciebie, Boże, urząd posługiwania kapłańskiego drugiego stopnia i przykładem swojego życia pociągają innych do poprawy obyczajów".

Razem z biskupem prezbiterzy kładą ręce na kandydatów, aby wyrazić ich przyjęcie do prezbiterium.

113. Bezpośrednio po modlitwie święceń wyświęceni nakładają stułę w sposób właściwy prezbiterom i ornat, będące zewnętrznym znakiem posługi, którą odtąd będą pełnić w liturgii.

Posługę tę wyjaśniają dokładniej jeszcze inne znaki: namaszczenie rąk oznacza szczególne uczestnictwo prezbiterów w kapłaństwie Chrystusa; wręczenie im chleba i wina wskazuje na ich funkcję przewodniczenia w sprawowaniu Eucharystii oraz na obowiązek naśladowania Chrystusa Ukrzyżowanego.

Pocałunek biskupa jest jakby pieczęcią potwierdzającą przyjęcie przezeń jego nowych współpracowników i wprowadzenie ich w posługiwanie. Także prezbiterzy pocałunkiem pozdrawiają wyświęconych, przyjmując ich do wspólnej posługi w stanie prezbiteratu.

114. W Liturgii eucharystycznej wyświęceni po raz pierwszy wykonują swoją posługę, koncelebrując z biskupem oraz innymi członkami prezbiterium. Prezbiterzy nowo wyświęceni zajmują pierwsze miejsca.

 

IV. PRZEDMIOTY I CZYNNOŚCI, KTÓRE NALEŻY PRZYGOTOWAĆ

115. Oprócz tego, co jest konieczne do sprawowania Mszy pod przewodnictwem biskupa, należy przygotować:

a) Pontyfikał z tekstami Obrzędów święceń;

b) ornaty dla każdego z kandydatów;

c) płócienny gremiał;

d) krzyżmo święte;

e) to, co konieczne do umycia rąk biskupa i wyświęconych.

116. Święcenia z zasady winny się odbywać przy katedrze; jeśli jednak z racji uczestnictwa wiernych jest to konieczne, należy przygotować krzesło dla biskupa przed ołtarzem lub w innym bardziej stosownym miejscu.

Krzesła dla kandydatów do święceń należy tak przygotować, aby wierni dobrze widzieli czynności liturgiczne.

117. Biskup i koncelebrujący prezbiterzy ubierają szaty liturgiczne, jakie im przysługują podczas sprawowania Mszy świętej.

Kandydaci do święceń otrzymują humerał, albę, pasek i stułę w sposób, w jaki noszą ją diakoni.

Prezbiterzy, którzy kładą ręce na święconych, ale nie koncelebrują, winni być ubrani w albę i stułę lub w nałożoną na sutannę komżę i stułę.

Kolor szat winien odpowiadać sprawowanej Mszy świętej; może też być biały. Można także użyć szat świątecznych lub bardziej okazałych.

 
   
KAPŁAŃSTWO - W KODEKSIE PRAWA KANONICZNEGO 
 
 

Tytuł VI

ŚWIĘCENIA

Kan. 1008 - Na mocy ustanowienia Bożego, przez sakrament kapłaństwa niektórzy spośród wiernych, naznaczeni w nim niezatartym charakterem, są ustanawiani świętymi szafarzami; są oni mianowicie konsekrowani i przeznaczeni ażeby - każdy odpowiednio do swojego stopnia, wypełniając w osobie Chrystusa-Głowy zadania nauczania, uświęcania i kierowania - byli pasterzami Ludu Bożego.

Kan. 1009 -

§ 1. Święceniami są: biskupstwo, prezbiterat i diakonat.

§ 2. Są one udzielane przez nałożenie rąk i modlitwę konsekracyjną, przepisaną dla poszczególnych stopni w księgach liturgicznych.

Rozdział I

UDZIELANIE I SZAFARZ ŚWIĘCEŃ

Kan. 1010 - Święceń należy udzielać podczas Mszy świętej, w niedzielę lub święto nakazane, lecz z racji duszpasterskich można ich udzielać także w inne dni, nie wyłączając powszednich.

Kan. 1011 -

§ 1. Święceń należy udzielać z reguły w kościele katedralnym. Jednakże z racji duszpasterskich wolno ich udzielać w innym kościele lub kaplicy.

§ 2. Na święcenia powinni być zapraszani duchowni oraz inni wierni, ażeby jak najliczniej uczestniczyli w ich udzielaniu.

Kan. 1012 - Szafarzem święceń jest biskup konsekrowany.

Kan. 1013 - Żaden biskup nie może konsekrować na biskupa, jeśli wpierw nie upewni się o papieskim zleceniu.

Kan. 1014 - Jeśli Stolica Apostolska nie udzieliła dyspensy, biskup, główny konsekrator, musi do konsekracji biskupiej dobrać sobie przynajmniej dwóch biskupów konsekrujących. Jest zaś bardzo stosowne, ażeby razem z nimi konsekrowali elekta wszyscy obecni biskupi.

Kan. 1015 -

§ 1. Każdy kandydat do prezbiteratu i diakonatu powinien być wyświęcony przez własnego biskupa albo na podstawie dymisoriów udzielonych przez niego zgodnie z prawem.

§ 2. Własny biskup, jeśli nie zachodzi uzasadniona przeszkoda, powinien osobiście wyświęcać swoich podwładnych. Jednakże należącego do obrządku wschodniego nie może godziwie wyświęcić bez apostolskiego indultu.

§ 3. Kto może wystawić dymisorie do przyjęcia święceń, może również sam osobiście święceń udzielić, jeśli ma sakrę biskupią.

Kan. 1016 - Gdy idzie o święcenia diakonatu tych, którzy pragną być włączeni do kleru diecezjalnego, biskupem własnym jest biskup diecezji, w której kandydat ma stałe zamieszkanie, albo diecezji, której postanowił się poświęcić. Gdy idzie o święcenia prezbiteratu duchownych diecezjalnych, biskupem własnym jest biskup diecezji, do której kandydat został inkardynowany przez diakonat.

Kan. 1017 - Poza własnym terytorium biskup może udzielać święceń tylko za zezwoleniem biskupa diecezjalnego

Kan. 1018 -

§ 1. Dla kandydatów do kleru diecezjalnego dymisorie może wystawiać:

biskup własny, o którym w kan. 1016

administrator apostolski oraz - za zgodą kolegium konsultorów - administrator diecezji, prowikariusz i proprefekt apostolski, za zgodą rady, o której mowa w kan. 495, § 2.

§ 2. Administrator diecezji, prowikariusz i proprefekt apostolski nie powinni dawać dymisoriów osobom, którym odmówił święceń biskup diecezjalny, wikariusz lub prefekt apostolski.

Kan. 1019 -

§ 1. Wyższy przełożony kleryckiego instytutu zakonnego na prawie papieskim albo kleryckiego stowarzyszenia życia apostolskiego na prawie papieskim, ma prawo wystawiać dymisorie do diakonatu i prezbiteratu swoim podwładnym, którzy zgodnie z konstytucjami są wieczyście lub definitywnie złączeni z instytutem lub stowarzyszeniem.

§ 2. Święcenia wszystkich pozostałych alumnów jakiegokolwiek instytutu lub stowarzyszenia są regulowane prawem obowiązującym duchownych diecezjalnych. Odwołuje się jakikolwiek indult udzielony przełożonym.

Kan. 1020 - Nie należy udzielać dymisoriów, dopóki nie ma wszystkich świadectw i dokumentów, wymaganych przez prawo zgodnie z kan. 1050 i 1051.

Kan. 1021 - Dymisorie można przesłać każdemu biskupowi utrzymującemu łączność ze Stolicą Apostolską, z wyjątkiem biskupa innego obrządku niż kandydat do święceń, jeśli nie ma indultu apostolskiego.

Kan. 1022 - Biskup, otrzymawszy wymagane prawem dymisorie, nie powinien przystępować do święceń, dopóki się całkowicie nie upewni o ich autentyczności.

Kan. 1023 - Dymisorie mogą być przez udzielającego lub jego następcę czymś uwarunkowane lub odwołane. Raz jednak udzielone nie tracą ważności w wypadku wygaśnięcia władzy tego, kto je wystawił.

Rozdział II

KANDYDACI DO ŚWIĘCEŃ

Kan. 1024 - Święcenia ważnie przyjmuje tylko mężczyzna ochrzczony.

Kan. 1025 -

§ 1. Do godziwego udzielenia święceń prezbiteratu lub diakonatu wymaga się, aby kandydat: po odbyciu zgodnie z prawem próby, posiadał - według oceny własnego biskupa lub kompetentnego przełożonego wyższego - wymagane przymioty; nie był związany żadną nieprawidłowością lub przeszkodą, a także wypełnił wymagania kan. 1033-1039. Ponadto niezbędne są dokumenty, o których w kan. 1050, jak również powinien być przeprowadzony egzamin, o jakim w kan. 1051.

§ 2. Wymaga się ponadto, ażeby według oceny tego uprawnionego przełożonego, kandydat do święceń był potrzebny dla posługi Kościoła.

§ 3. Biskup udzielający święceń własnemu podwładnemu, który jest przeznaczony dla innej diecezji, musi mieć pewność, że będzie on przyjęty do tej diecezji.

Art. 1

WYMOGI STAWIANE KANDYDATOM DO ŚWIĘCEŃ

Kan. 1026 - Wyświęcić można tylko tego, kto cieszy się należytą wolnością. Nie wolno zmuszać do przyjęcia święceń w jakikolwiek sposób i dla jakiejkolwiek przyczyny, ani kanonicznie odpowiedniego odwodzić od ich przyjęcia.

Kan. 1027 - Kandydaci do diakonatu i prezbiteratu muszą być uformowani przez dokładne przygotowanie, zgodnie z prawem.

Kan. 1028 - Biskup diecezjalny lub kompetentny przełożony ma się troszczyć, by kandydaci, zanim zostaną dopuszczeni do określonego święcenia, zostali należycie pouczeni o samym święceniu oraz o związanych z nim obowiązkach.

Kan. 1029 - Do święceń należy dopuszczać jedynie tych, którzy - według roztropnej oceny własnego biskupa albo kompetentnego przełożonego wyższego - po rozważeniu wszystkich okoliczności, mają nieskażoną wiarę, kierują się prawidłową intencją, posiadają wymaganą wiedzę, cieszą się dobrą opinią, mają nienaganne obyczaje, wypróbowane cnoty, jak również inne przymioty fizyczne i psychiczne, odpowiadające przyjmowanemu święceniu.

Kan. 1030 - Jedynie na skutek kanonicznej przyczyny, chociaż tajnej, własny biskup lub kompetentny przełożony wyższy może zabronić przystąpienia do prezbiteratu własnym diakonom, przeznaczonym do kapłaństwa, z zachowaniem możności wniesienia rekursu, zgodnie z prawem.

Kan. 1031 -

§ 1. Prezbiteratu można udzielać tylko tym, którzy ukończyli dwudziesty piąty rok życia i posiadają wystarczającą dojrzałość, z zachowaniem ponadto sześciomiesięcznego odstępu czasu między diakonatem i prezbiteratem. Tych, którzy są przeznaczeni do prezbiteratu, można dopuścić do diakonatu dopiero po ukończeniu dwudziestego trzeciego roku życia.

§ 2. Kandydat do stałego diakonatu, nieżonaty, może być dopuszczony do tych święceń dopiero po ukończeniu przynajmniej dwudziestego piątego roku życia; związany zaś małżeństwem nie wcześniej, jak po ukończeniu przynajmniej trzydziestego piątego roku życia, i za zgodą żony.

§ 3. Konferencje Episkopatu mają prawo wydać zarządzenie, na mocy którego jest wymagany wyższy wiek do prezbiteratu i diakonatu stałego.

§ 4. Dyspensa ponad rok od wieku, wymaganego zgodnie z przepisami §§ 1 i 2, jest zarezerwowana Stolicy Apostolskiej.

Kan. 1032 -

§ 1. Kandydaci do prezbiteratu mogą być dopuszczeni do diakonatu dopiero po ukończeniu piątego roku studiów filozoficzno-teologicznych.

§ 2. Po zakończeniu okresu studiów, diakon powinien przez odpowiedni czas, określony przez biskupa lub wyższego przełożonego, pracować w duszpasterstwie, wykonując święcenie diakońskie, zanim zostanie dopuszczony do prezbiteratu.

§ 3. Kandydat do diakonatu stałego może być dopuszczony do tego święcenia dopiero po zakończeniu okresu formacji.

Art. 2

WSTĘPNE WYMAGANIA DO ŚWIĘCEŃ

Kan. 1033 - Tylko ten jest godziwie dopuszczony do święceń, kto przyjął sakrament bierzmowania.

Kan. 1034 -

§ 1. Kandydat do diakonatu lub prezbiteratu nie powinien być święcony, jeśli wcześniej, przez obrzęd liturgiczny dopuszczenia, nie został włączony do grona kandydatów przez władzę, o której w kan. 1016 i 1019; po przedłożeniu wcześniej własnoręcznie napisanej i podpisanej prośby oraz po jej zaakceptowaniu na piśmie przez władzę.

§ 2. Do otrzymania takiego dopuszczenia nie jest obowiązany ten, kto przez śluby został włączony do kleryckiego instytutu.

Kan. 1035 -

§ 1. Zanim ktoś zostanie dopuszczony do diakonatu, czy to stałego czy przejściowego, powinien przyjąć i przez odpowiedni czas wykonywać posługi lektora i akolity.

§ 2. Między udzieleniem akolitatu i diakonatu należy zachować odstęp przynajmniej sześciu miesięcy.

Kan. 1036 - Kandydat do diakonatu lub prezbiteratu powinien przed dopuszczeniem przedstawić własnemu biskupowi albo kompetentnemu przełożonemu wyższemu własnoręcznie sporządzone i podpisane oświadczenie stwierdzające, że z własnej woli i dobrowolnie przyjmie święcenia oraz że zawsze będzie wykonywał kościelną posługę; jednocześnie prosząc o dopuszczenie do święceń.

Kan. 1037 - Nieżonaty kandydat do stałego diakonatu, jak również kandydaci do prezbiteratu, nie powinni być dopuszczeni do diakonatu, zanim w przepisanym obrzędzie nie oświadczą publicznie wobec Boga i Kościoła, że podjęli obowiązek celibatu, albo zanim nie złożą ślubów wieczystych w instytucie zakonnym.

Kan. 1038 - Diakon, który odmawia przyjęcia prezbiteratu, nie może otrzymać zakazu wykonywania przyjętego święcenia, chyba że jest związany przeszkodą kanoniczną albo - według osądu biskupa diecezjalnego lub kompetentnego przełożonego wyższego - istnieje jakaś inna poważna przyczyna.

Kan. 1039 - Wszyscy kandydaci do jakichkolwiek święceń obowiązani są odprawić przynajmniej pięciodniowe rekolekcje, w miejscu i w sposób określony przez ordynariusza. Zanim biskup przystąpi do udzielania święceń, winien się upewnić, że kandydaci odprawili te rekolekcje.

Art. 3

NIEPRAWIDŁOWOŚCI ORAZ INNE PRZESZKODY

Kan. 1040 - Zabrania się przyjęcia święceń tym, którzy są związani jakąkolwiek przeszkodą, czy to stałą, która nazywa się nieprawidłowością, czy też zwykłą. Można podlegać jedynie tym przeszkodom, które są wymienione w niżej podanych kanonach.

Kan. 1041 - Do przyjęcia święceń nieprawidłowymi są:

kto podlega jakiejkolwiek formie amencji lub innej chorobie psychicznej, na skutek której - po zasięgnięciu opinii biegłych - jest uważany za niezdolnego do właściwego wykonywania posługi;

kto popełnił przestępstwo apostazji, herezji lub schizmy;

kto usiłował zawrzeć małżeństwo, nawet tylko cywilne, bądź sam związany węzłem małżeńskim albo święceniami lub wieczystym publicznym ślubem czystości, bądź też z kobietą związaną ważnym małżeństwem lub takim samym ślubem;

kto popełnił dobrowolne zabójstwo albo spowodował spędzenie płodu, gdy skutek nastąpił, oraz wszyscy pozytywnie współdziałający;

kto poważnie i z rozmysłem zranił siebie lub innego albo usiłował odebrać sobie życie;

kto wykonał akt święceń zarezerwowany mającym święcenia biskupie lub prezbiteratu, albo nie mając tych święceń, albo nie mogąc go wykonać na skutek zakazu wynikającego z jakiejś kary kanonicznej deklarowanej lub wymierzonej.

Kan. 1042 - Zwykłą przeszkodą, nie pozwalającą przyjąć święceń, są związani:

mężczyzna żonaty, chyba że jest zgodnie z prawem przeznaczony do stałego diakonatu;

kto sprawuje urząd lub zarząd zakazany duchownym na mocy kan. 285 i 286, związany z obowiązkiem rozliczenia się, dopóki nie uwolnił się na skutek złożenia urzędu lub zarządu i związanych z nim rozliczeń;

neofita, dopóki według oceny ordynariusza nie został dostatecznie utwierdzony.

Kan. 1043 - Przed święceniami wierni mają obowiązek powiadomić ordynariusza lub proboszcza o znanych im przeszkodach do święceń.

Kan. 1044 -

§ 1. Do wykonywania przyjętych święceń są nieprawidłowymi:

kto, będąc związany nieprawidłowością do przyjęcia święceń, nieprawnie przyjął święcenia;

kto dopuścił się przestępstwa, o którym w kan. 1041, n. 2, jeśli jest ono publiczne;

kto popełnił jedno z przestępstw, o jakich w kan. 1041, nn. 3, 4, 5, 6.

§ 2. Podlega przeszkodzie nie pozwalającej wykonywać święceń:

kto, będąc związany przeszkodą do przyjęcia święceń, nieprawnie przyjął święcenia;

kto popadł w amencję lub inną chorobę psychiczną, o której w kan. 1041, n. 1, dopóki ordynariusz - po zasięgnięciu opinii biegłego - nie zezwolił na wykonywanie święcenia.

Kan. 1045 - Nieznajomość nieprawidłowości oraz przeszkód nie uwalnia od nich.

Kan. 1046 - Nieprawidłowości i przeszkody zwielokrotniają się z różnych ich przyczyn, nie zaś na skutek powtarzania tej samej przyczyny, chyba że chodzi o nieprawidłowość pochodzącą z dobrowolnego, zabójstwa lub skutecznego przerwania ciąży.

Kan. 1047 -

§ 1. Jedynie Stolica Apostolska może dyspensować od wszystkich nieprawidłowości, jeśli fakt, na którym się opierają, został wprowadzony na forum sądowe.

§ 2. Jej również jest zarezerwowane dyspensowanie od następujących nieprawidłowości i przeszkód do przyjęcia święceń:

od nieprawidłowości, wypływających z publicznych przestępstw, o których w kan. 1041, nn. 2 i 3;

od nieprawidłowości z przestępstwa, czy to publicznego, czy tajnego, o którym w kan. 1041, n. 4;

od przeszkody, o której w kan. 1042, n. 1.

§ 3. Stolicy Apostolskiej jest również zarezerwowane dyspensowanie od nieprawidłowości do wykonywania przyjętego święcenia, o których w kan. 1041, n. 3, tylko w wypadkach publicznych, oraz w tymże kanonie, n. 4, także w wypadkach tajnych.

§ 4. Od nieprawidłowości i przeszkód nie zarezerwowanych Stolicy Świętej może dyspensować ordynariusz.

Kan. 1048 - W naglących przypadkach tajnych, gdy nie można się udać do ordynariusza, albo gdy chodzi o nieprawidłowości, o których w kan. 1041, nn. 3 i 4, do Penitencjarii Apostolskiej, a zagraża niebezpieczeństwo poważnej szkody lub zniesławienia, związany nieprawidłowością nie pozwalającą wykonywać święceń, może je wykonywać. Pozostaje jednak obowiązek zwrócenia się jak najszybciej do ordynariusza lub Penitencjarii, za pośrednictwem spowiednika, bez podawanie nazwiska.

Kan. 1049 -

§ 1. W prośbie o dyspensę od nieprawidłowości i przeszkód należy wyszczególnić wszystkie nieprawidłowości i przeszkody. Jednak dyspensa ogólna jest ważna również w odniesieniu do pominiętych w dobrej wierze, z wyjątkiem nieprawidłowości, o których w kan. 1041, n. 4, oraz innych, wniesionych już na drogę sądową. Nie obejmuje natomiast pominiętych w złej wierze.

§ 2. W wypadku nieprawidłowości z dobrowolnego zabójstwa lub przerwania ciąży, do ważności dyspensy trzeba podać także liczbę przestępstw.

§ 3. Dyspensa ogólna od nieprawidłowości i przeszkód, udzielona do przyjęcia święceń, jest ważna w odniesieniu do wszystkich święceń.

Art. 4

WYMAGANE DOKUMENTY I BADANIE

Kan. 1050 - Do dopuszczenia do święceń wymagane są następujące dokumenty:

zaświadczenie o należycie odbytych studiach, zgodnie z kan. 1032;

jeśli chodzi o przystępujących do prezbiteratu, zaświadczenie o przyjęciu diakonatu;

jeśli chodzi o przystępujących do diakonatu: świadectwo chrztu i bierzmowania oraz przyjęcia posług, o których w kan. 1035; ponadto zaświadczenia o złożeniu oświadczenia, o którym w kan. 1036; jeśli przystępujący do diakonatu stałego jest żonaty, potrzebne są świadectwa ślubu i zgody żony.

Kan. 1051 - Gdy chodzi o zbadanie przymiotów wymaganych od kandydata do święceń, należy zachować następujące przepisy:

konieczne jest zaświadczenie rektora seminarium lub domu formacji na temat przymiotów wymaganych do przyjęcia święceń, mianowicie o nieskażonej doktrynie kandydata, autentycznej pobożności, dobrych obyczajach i zdatności do wykonywania posługi; ponadto, po przeprowadzeniu odpowiedniego badania, zaświadczenie o stanie zdrowia fizycznego i psychicznego kandydata;

biskup diecezjalny lub wyższy przełożony dla należytego przeprowadzenia badania mogą zastosować także inne środki, które uznają za pożyteczne, stosownie do okoliczności czasu i miejsca, jak świadectwa kwalifikacyjne, zapowiedzi lub inne informacje.

Kan. 1052 -

§ 1. Aby biskup, udzielający święceń na podstawie własnego prawa, mógł do nich przystąpić, powinien najpierw upewnić się, że są dokumenty, o których w kan. 1050, oraz że w przeprowadzonym zgodnie z prawem badaniu zdatność kandydata została stwierdzona pozytywnymi argumentami.

§ 2. Aby biskup mógł przystąpić do udzielenia święceń obcemu kandydatowi, wystarcza, że dymisorie informują, iż zebrano te dokumenty, przeprowadzono badanie zgodnie z przepisem prawa i ustalono zdatność kandydata. Jeśli kandydat jest członkiem instytutu zakonnego lub stowarzyszenia życia apostolskiego, dymisorie powinny ponadto zaświadczać, że kandydat został definitywnie włączony do instytutu lub stowarzyszenia i jest podwładnym przełożonego wystawiającego dymisorie.

§ 3. Jeśli mimo to na podstawie pewnych racji, biskup ma wątpliwość, czy kandydat jest zdatny do przyjęcia święceń, nie powinien mu ich udzielać.

Rozdział III

ZAPISANIE I ŚWIADECTWO ŚWIĘCEŃ

Kan. 1053 -

§ 1. Po udzieleniu święceń, należy w specjalnej księdze, przechowywanej pilnie w kurii miejsca święceń, zapisać nazwiska poszczególnych wyświęconych, nazwisko szafarza, a także miejsce i datę udzielenia święceń. Ponadto należy starannie przechowywać wszystkie dokumenty, dotyczące poszczególnych święceń.

§ 2. Biskup udzielający święceń powinien każdemu wyświęconemu wydać autentyczne świadectwo otrzymanych święceń. Ci, którzy zostali wyświęceni przez obcego biskupa na podstawie dymisorii, powinni wspomniane świadectwo przedstawić własnemu ordynariuszowi w celu zapisania święceń w specjalnej księdze przechowywanej w archiwum.

Kan. 1054 - Ordynariusz miejsca, gdy idzie o duchownych diecezjalnych, albo kompetentny przełożony wyższy, gdy chodzi o jego podwładnych, powinni o każdym udzielonym święceniu powiadamiać proboszcza miejsca chrztu, który jest obowiązany dokonać adnotacji w swojej księdze ochrzczonych, zgodnie z kan. 535, § 2.       

 

 Powołanie do kapłaństwa i życia zakonnego

Jedną z dróg do nieba jest życie poświęcone Bogu. Form tego życia jest bardzo wiele. Początek, pomysł na taką drogę daje sam Jezus.
W każdym młodym człowieku z jednej strony istnieje pewien pęd ku wiedzy czy ku ułożeniu sobie życia w sposób, w jaki większość stara się to uczynić. A przychylni ludzie próbują dobrze doradzić...
Z drugiej strony pojawia się wątpliwość, czy rzeczywiście droga wielu moich rówieśników jest także moją drogą? Zwłaszcza, że jest jakieś źródło tego spojrzenia w inną stronę niż patrzą pozostali. A rozpoznajemy w tym rzeczywiście działanie Boga... Czytamy Jego słowa. Jezus powiedział:
- "Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje". (Mt 19,11-12)
- "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili..."  (J 15,16)
- A młodzieniec, któremu zabrakło odwagi, by zostawić majątek - odszedł smutny...   (Mt 19,16-22)

Z powołaniem do życia zakonnego jest podobnie, jak z wyborem męża czy żony: doradców może być wielu i to całkiem szczerze życzliwych. Jednak, to nie oni będą żyć z polecaną osobą, ale sam zainteresowany. To nie ich życie; stawką nie jest tu szczęście doradców, lecz życie i szczęście samego zainteresowanego.

W powołaniu do życia poświęconego Bogu dochodzi jeszcze czynnik wiary i rzeczywistości duchowej, do których nie wszyscy mają dostęp, a nawet w ogóle ich do siebie nie dopuszczają. Stąd dobrze, gdy w sprawach zdrowia zwracamy się do lekarza (a nie np. do fotografa), w sprawach historii do historyków (a nie do polityków), w sprawach butów do szewca (a nie do fryzjera), natomiast w sprawach duchowych do osób duchownych. Wtedy rada rzeczywiście może pomóc. Powołanie to bardzo delikatna sfera relacji między człowiekiem i Bogiem.

Wydaje się, że sprawa powołania do życia poświęconego Bogu rozgrywa się wokół kilku kwestii, pytań. Istotne znaczenie mają następujące: Kto powołuje..., Kogo powołuje..., Jak powołuje..., Po co powołuje..., Czy warto podjąć powołanie...?
 
KTO POWOŁUJE?

Tym, który powołuje jest Bóg. To On daje znak, sygnał, że pragnie nas mieć za swoich wspólników. Całą plejadę powołanych przez Boga ukazuje Pismo św.

Już początek Księgi Rodzaju mówi o powołaniu Adama - człowiekowi powierzone zostaje uprawianie ziemi. (Rdz 1,26-28) Na kolejnych kartach Biblii przykłady powołania dotyczą spraw wyższych: powołuje Bóg Noego do uratowania rodzaju ludzkiego (Rdz 6,5nn). Na polecenie Boga ze swej ziemi wyrusza Abram (Rdz 12,1nn). Mojżesz zostaje wezwany przez Boga, aby wyprowadził Żydów z niewoli (Wj 3,1nn). Jego brata wraz z synami wyznacza Bóg do służby kapłańskiej (Wj 28,1nn). Jozuego wybiera, by wprowadził lud do ziemi obiecanej (Pwt 31, 14nn). Powołanie Sędziów dokonuje się na prośbę ludu, ale powołuje Pan (zob. Sdz). Przejmujący jest sposób powołania Samuela (1 Sm 1,1nn) czy Dawida (1 Sm 16,1nn). To sam Bóg wzywa proroków, np. Izajasza (Iz 61,1n), Jeremiasza (Jr 1,1n), Ozeasza (Oz 1,1n), Jonasza (Jon 1,1n) czy Zachariasza (Za 1,1n).

I w czasach Nowego Testamentu tym, który powołuje jest sam Bóg. To Jezus kieruje do późniejszych apostołów, a wtedy jeszcze rybaków, Szymona i Andrzeja, słowa: "Pójdźcie za Mną". Ewangelia przedstawia powołanie Jana i Jakuba, synów Zebedeusza (Mt 4, 18-22). I do celnika Mateusza mówi Jezus: "Pójdź za Mną!" (Mt 9,9). Przywołuje Jezus także pozostałych apostołów i wysyła na głoszenie (Mt 10,1nn).
Tak też jest i obecnie - kiedy mówimy o powołaniu do służby Bożej, to powołującym jest sam Jezus, Król i Pan wszechświata.

KOGO POWOŁUJE?

Jezus powołuje tego, kogo chce. Jest autonomiczny, w pełni wolny w pomysłach. Bóg jest wręcz nieludzki pod tym względem.
Powołuje więc świętych i grzeszników, bardzo pobożnych i łajdaków, od dzieciństwa służących przy ołtarzu i stroniących nawet od samego Boga; posługuje się tzw. beztalenciami (kiedy Mojżesz wykręcał się przed podjęciem misji, Bóg dał mu do pomocy brata Aarona; wielki święty, Jan Vianney, miał problemy, żeby w ogóle skończyć seminarium), ale nie gardzi takimi, którym w świecie wszystko się udawało (w grze życia zbierają jakby "całą pulę"); doskonałymi czy potrzaskanymi, obrońcami Kościoła i Jego prześladowcami. Piękne przykłady postaw powołanych ukazuje też Pismo św.; jest tam przeto i celnik Mateusz, i tchórzliwy Piotr, i wielki prześladowca Kościoła, Szaweł, po powołaniu stający się gorliwym Apostołem Pawłem (Dz 9,1nn).
Nie jest to tylko spontaniczność, ale głębia myśli Boga, które nieskończenie przewyższają myśli ludzkie. Każdy człowiek może być powołany do służby Bogu. Dla Jezusa to żaden problem. Bądźcie czujni...
 
JAK POWOŁUJE?

Powołuje Bóg. Powoływany jest człowiek. Na tej linii pojawia się czasem kłopot w łączności. Stąd czasami:
- niektórzy nie słyszą wołającego Boga,
- inni nie rozpoznają wołającego Boga,
- jeszcze inni nie podejmują wołania,
- bywa, że podjęte powołanie, gubi się lub odrzuca.

Warto więc wspomnieć, w jaki sposób może ten głos powołania od Boga do człowieka dotrzeć i jak bywa przez człowieka zauważony, odczytany, zdekodowany.
Bardzo ogólnie moglibyśmy powiedzieć, że człowiek ma możność rozpoznania powołania do życia poświęconego Bogu na kilka sposobów. Dokonuje się to przez:

1. Bezpośrednią interwencję Bożą, przez radykalne udzielenie się Boga, szczególne dotknięcie Jego łaski. Przykładem znanym jest powołanie pod Damaszkiem Szawła. Oto w jednej chwili z prześladowcy Kościoła staje się Jego Apostołem. Takich powołań i obecnie jest dużo. Oczywiście, nie zawsze dokonuje się to tak radykalnie jak u Pawła. Jednak ten sposób powołania jest tak mocny, znaczący i odciskający się na człowieku, że nie sposób go nie zauważyć czy pomylić z czymś innym. Ten rodzaj powołania jest bardzo "przyjemny", gdy chodzi o pewność: powołał mnie Bóg czy nie powołał. W tym rodzaju powołania takiego dylematu nie. Po prostu wiem, że Bóg mnie powołał. Nie przekreśla to wolności człowieka, nie jest jak uderzenie pustakiem w głowę, ale takie jak powiedział prorok Ozeasz o miłości Boga: "Pociągnąłem ich ludzkimi i więzami, a były to więzy miłości". To może dokonać się raz i krótko, wręcz w mgnieniu oka, może i więcej razy; na modlitwie, adoracji, na Mszy św., w sakramentach, ale także w klasie, w autobusie, w lesie, na polu; zarówno w dzień, jak i w nocy. Może być mocniejsze, bardziej intensywne lub słabsze.

2. Innym sposobem, poprzez który dochodzi do nas głos powołania, to sytuacje domagające się czyjegoś działania, np. cierpienie ludzi, ich bieda, niewiara pewnych społeczności, środowisk czy ich grzeszność. Dostrzegam, że ktoś ma jakieś potrzeby; biorę sobie to do serca. To mnie tak bardzo porusza, że postanawiam podjąć wyzwanie. Do tego stopnia, że poświęcam całe życie. W tym typie powołania najpierw więc dostrzegam te sytuacje, potrzeby (np. potrzebę głoszenia Ewangelii, sprawowania sakramentów czy niesienia posługi miłosierdzia, poprawy sytuacji ludzi biednych w kraju czy zagranicą), potem pojawia się myśl, odkrywam, że przecież ja mógłbym tym się zająć, też to robić. Znanym przykładem takiego powołania jest pochodząca z Albanii Matka Teresa, która chcąc służyć biednym w Indiach, odnalazła zgromadzenie, które to umożliwiało. Pojechała więc do Irlandii, a stamtąd do Indii. Przeżywając mocno biedę ludzi spowodowaną wiarą w reinkarnację, uprosiła, aby mogła poświęcić się im całkowicie. To przykład powołania do konkretnej sprawy.

3. Następnym sposobem rozeznania powołania jest swego rodzaju "pociąg", upodobanie do życia, jakie wiodą zakonnicy lub kapłani. Można też ten pociąg odczuwać do tego, co kapłani lub zakonnicy wykonują, co robią, czym się zajmują. Chciałoby się identyfikować z nimi. W tym sposobie odczytywania powołania wiodący, podstawowy jest ten pociąg, chęć, pragnienie, umiłowanie, zapatrzenie, upodobanie. To jakby przylgnięcie do posług wykonywanych przez zakonników czy kapłanów. Czuje się, że w tym sposobie życia jest moje miejsce. Podobnie może zachwycić postawa, sposób życia jakiegoś założyciela zakonu czy w ogóle Świętych.

4. Bywają też powołania, które rozpoznaje się bardziej przez zastanawianie się, rozmyślanie, roztrząsanie kwestii swego powołania, branie za i przeciw świadczących, że ma się powołanie, porównywanie plusów i minusów życia zakonnego. Ostatecznym owocem tych przemyśleń jest dojście do przekonania, że różne elementy, pewne czynniki świadczą, że ma się powołanie do zakonu czy seminarium. Dostrzegać można pewne elementy życia zakonnego czy kapłańskiego jako odpowiadające posiadanym oczekiwaniom, pragnieniom, działaniom, własnej swego rodzaju konstytucji psychiczno-pragnienio-wo-działaniowej - to byłoby dla mnie odpowiednie, tu czułbym się dobrze, to (życie zakonne czy kapłańskie) by do mnie pasowało.

5. Są też i inne, czasami bardzo dowcipne i oryginalne sposoby, którymi posługuje się Bóg, aby dotrzeć do człowieka z powołaniem. Np. jeden z naszych wykładowców pomylił drzwi - zamiast do sekretariatu Technikum Drzewnego, przez nieuwagę wszedł do sekretariatu niższego seminarium; inny postanowił wstąpić do zakonu, bo zobaczył zakonników grających w piłkę. U dziewczyn zdarza się zapatrzeć na krój habitu, ale bywa, że niekiedy śmiejąc się z wyglądu sióstr zakonnych, potem odczytują w charyzmacie danego zgromadzenia swoje powołanie.

Może też być wiele innych sposobów odczytania powołania, a wymienione wyżej mogą występować razem. Bogu nie brakuje oryginalnych pomysłów...

PO CO POWOŁUJE?

Bardzo krótko można by przytoczyć słowa Jezusa: "Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili..." (J 15,16)
O jaki owoc chodzi? Można wskazać następującą wypowiedź Jezusa - Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości. (J 10,10) Ostatecznie chodzi o zbawienie, a więc o sprawy ducha i życie doczesne.

Owoc ducha

Jezus zaprasza na ucztę miłości, zwraca się do każdego człowieka: "Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną." (Ap 3, 20). Do wspólnego z Nim ucztowania i świętowania zaprasza dobrych i złych, doskonałych i przeciętnych, wielkodusznych i zalęknionych, bliskich i dalekich swoich krewnych. Zaprasza na wieczną ucztę w niebie. Nie każe jednak czekać na tę ucztę aż do śmierci, dając obietnicę: Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. (por. J 6,54-58).

By człowiek zaznał obfitości życia w łasce, by mógł doświadczyć prawdziwej wolności dziecka Bożego i kojącego pokoju, który jest darem Ducha Świętego, potrzebuje odnawiania aktu wiary i ufności wobec Boga. Tak [...] Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne - uczą słowa Pisma świętego. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży. (por. J 3,16.36)

Wiara ta rodzi się ze słuchania. A owocem wiary jest takie postępowanie, które jest właściwą odpowiedzią na poznaną wolę Bożą. Jak jednak wierzyć, gdyby nie było tych, którzy głoszą Boga. Bóg wie, jak też łatwo człowiekowi dać posłuch temu, co wcale nie służy jego prawdziwemu dobru. Troszcząc się o każdego człowieka, otwiera nam oczy, kiedy zwraca przez swego Syna, Jezusa, uwagę na to, co istotne: Kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choć-by cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? (Mt 16, 25n)

W trosce o człowieka dobiera sobie Jezus na pomocników ludzi, którzy miłość Boga do stworzenia i o drogach prowadzących do wiecznej szczęśliwości, o sposobie zbawienia - głoszą. Tak było przez wieki i tak jest dzisiaj. Jest to więc posługa głoszenia wspaniałości Boga i godności człowieka oraz zaświadczania tego swoim życiem.

Owoc doczesności

- Poprzez przychodzenie z pomocą w różnych ludzkich biedach, łagodzenie cierpień czy niesprawiedliwości losowych lub społecznych oraz potrzeb wynikających z braku odpowiedniego zorganizowania społeczności, czy z sytuacji będących wyrazem i efektem zamierzonego działania. To posługa miłosierdzia będąca w pewnym sensie doraźnym "wymogiem chwili", choć może być dobrze zorganizowana w czasie i przestrzeni.
- Innym sposobem, przynoszącym lepsze i trwalsze owoce, jest pomoc w kształtowaniu sprawiedliwych (czy chociaż sprawiedliwszych) stosunków społecznych, właściwego ustawodawstwa, relacji między dającymi pracę a pracownikami, posiadaczami i tymi, którzy odczuwają braki. Zabieranie głosu w obronie pokrzywdzonych. Dbałość o dobro i rozwój każdego człowieka. Ten owoc spełniany jest poprzez prorocką funkcję osób konsekrowanych (niekonsekrowane również przyczyniają się do jego osiągnięcia).
 
FORMY ŻYCIA POWOŁANYCH

Wydaje się, że większość osób jest powoływanych do konkretnego charyzmatu czy konkretnej wspólnoty zakonnej. Niewykluczone jednak, że części powołanym Bóg pozostawia wolną rękę. W ich gestii leży dokonanie wyboru wspólnoty. To jak wystawienie biletu in blanco - samemu można wpisać adres.

Wiele sytuacji pokazuje, jak można się miotać, próbując rozpoznać miejsce realizacji powołania. Chce jak najlepiej, nie potrafi jednak jednoznacznie określić swego "miejsca". Wydaje się, że niektóre powołania pozostają jakby "niezagospodarowane" przez Boga w tym znaczeniu, że Bóg pozostawia samym powołanym do wyboru konkretne miejsce realizacji tego powołania. List Łukasza ujawnia przy okazji, że rozpoznanie głosu Boga może być związane z doświadczeniem duchowego szczęścia. Jednak nie zawsze tak jest i nie przez cały czas. Dlatego w pewnym miejscu tego "dialogu wołania" z Bogiem, z naszej strony zaczyna on coś również kosztować, wymaga z naszej strony ofiary i odwagi.

W podjęciu powołania nie chodzi przede wszystkim, aby szukać doznań religijnych, ale rozpoznać wolę Boga i podjąć jej wezwanie. Zresztą, służba Bogu wymaga samozaparcia nie tylko u początku tej drogi, ale również jest potrzebne na wiele lat posługi, do której Pan nas powołuje. A powołuje różny "materiał ludzki" - jeśli powołany wzrastał w pewnej harmonii, uporządkowaniu wnętrza, zmysłów, to dużo mniej kosztować będzie go wypełnianie woli Bożej i zadań, które przed nim zostaną wyznaczone. Brak ładu, dysharmonia, bałagan będą domagały się wysiłku przy porządkowaniu siebie i mniej sił będzie można poświęcić apostolstwu. To nie przekreśla powołania, ale wymagać będzie więcej wysiłku.

Podobnie zresztą przy rozpoznaniu powołania do służby Bożej, często pojawiają się rozmaite oferty. Mogą mieć pozory wielkiego dobra i być takie w rzeczywistości; pozostają one jednak próbą lub pokusą mającą odwieść od właściwej drogi powołania.
Przechodząc już do konkretnych form życia osób powołanych, to możemy podzielić je według rozmaitych kryteriów. My przedstawimy je w następujący sposób:

1. KAPŁAŃSTWO DIECEZJALNE
Gdy chodzi o charakter posługi kapłańskiej, to chyba nawet nie trzeba o niej pisać. Każdy z Czytelników wie, na czym ona polega. Zresztą zawsze można łatwo - i warto to czynić - zapytać o sprawy kogoś interesujące, u samego źródła. Możliwości jest wiele, wokół tylu przecież kapłanów.

2. ZGROMADZENIA ZAKONNE
Po co są kapłani, to mniej więcej wiemy. Pamiętamy słowa Pisma św.:
- Idźcie, głoście, nauczajcie, chrzcijcie, odpuszczajcie, jednajcie z Bogiem...
- Kto was słucha, Mnie słucha, kto wami gardzi, gardzi Ojcem, który Mnie posłał...
- Spełniają posłannictwo jakby Boga samego...
- Jezus sam zachęca, proście Pana żniwa, aby posłał robotników na żniwo swoje...

Ale zakony, po co...?

Wszystkie (bodaj) zgromadzenia zakonne biorą swój początek od ludzi zajmujących się świadczeniem dobra lub z potrzeby świadczenia dobra (miłości bliźniego z pobudek miłości Boga). Konkretne potrzeby konkretnego czasu, a nawet miejsca niejako prowokują powstawanie rozmaitych zgromadzeń. Kiedy potrzeby kończą się albo zgromadzenia odchodzą od tego zadania lub nie zajmują się nim zbyt gorliwie, to wymierają. A pojawiają się inne. Dokonuje się to zgodnie ze słowami Pisma św., gdzie Jezus mówi: "Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie."  (zob. J 15,1-6).

Są więc zgromadzenia męskie i żeńskie. W innym rozróżnieniu, mówimy o zgromadzeniach habitowych i niehabitowych. Przykładem żeńskich zgromadzeń habitowych są np. Brygidki, Franciszkanki, Józefitki, Zmartwychwstanki. Natomiast niehabitowe, to np. Honoratki czy Wspomożycielki Dusz Czyśćcowych.
Zakony męskie są kleryckie (wyłącznie z zakonnikami przyjmującymi święcenia kapłańskie), laickie (z zakonnikami nie przyjmującymi święceń kapłańskich) lub klerycko-laickie (z zakonnikami ze święceniami kapłańskimi i bez święceń). Zakonem kleryckim są np. Trynitarze. Zakonem mieszanym są np. Redemptoryści, Paulini, Franciszkanie, Salwatorianie. Laickim zgromadzeniem są np. Albertyni czy Bracia Szkolni.
Wyróżniamy też zgromadzenia kontemplacyjne (poświęcające więcej czasu na modlitwę), czynne (poświęcające więcej czasu apostolstwu) i kontemplacyjno-czynne (dzielące czas na modlitwę i apostolstwo). Żeńskim zakonem kontemplacyjnym są np. Bernardynki, Karmelitanki czy Klaryski. Kontemplacyjno-czynnym są np. Uczennice Boskiego Mistrza, Elżbietanki.

3. STAN DZIEWIC POŚWIĘCONYCH BOGU (żyją osobno lub z innymi), PUSTELNICY, WDOWY.

4. INSTYTUTY ŚWIECKIE (praktykują rady ewangeliczne w świecie, nie mają trwałej formy życia wspólnego i zewnętrznych oznak, członkowie są również konsekrowani i na różny sposób apostołują). Przykładem instytutu świeckiego jest np. Instytut Służebnic Ołtarza.


CZY WARTO PODJĄĆ POWOŁANIE

Iść czy nie iść za głosem powołania?...
Powołanie Samuela to historia, która może nas bardzo wiele nauczyć. Otóż, mały Samuel, wyproszony gorliwą i wytrwałą modlitwą matki, oddany na służbę Bogu i żyjący przy świątyni - pewnej nocy usłyszał wołający go głos. Ponieważ mieszkał tam też pewien kapłan, pomyślał, że to właśnie on go wzywa.
Dopiero po trzecim zawołaniu ów kapłan rozpoznaje, czyj głos woła Samuela. Doprowadził więc do "nawiązania łączności" Samuela z Bogiem, którego owocem stało się stworzenie dialogu powołaniowego. Jego zaś efektem zapoznanie się z Bożym planem i wykonanie wielkiego zadania, do którego Bóg powołał Samuela. (zob. 1 Sm 1,1n)

Elementy powołania

W powołaniu Samuela ujawnia się kilka ważnych elementów:
WOŁAJĄCY - Bóg
WOŁANY - człowiek
NAWIĄZANIE ŁĄCZNOŚCI z pomocą osoby trzeciej
ROZPOZNANIE WOŁAJĄCEGO z pomocą osoby trzeciej
MISJA
PODJĘCIE MISJI

Nie wystarczy samo powołanie. Choć istnieje powołujący (nadajnik), jak i wołany (odbiornik), to potrzeba odbioru informacji, rozpoznania nadawcy, zdekodowania informacji oraz wprowadzenia we własne życie (plany, czyny).
Jeśli człowiek młody nie rozpozna nadawcy albo nie ma tyle "pojemności", aby informację przyjąć, czy też nie potrafi zdekodować zawartej w niej treści, trudno wymagać, by podjął i wypełnił swoją misję. Mogą bowiem istnieć przeszkody w łączności z Bogiem albo nasze "odbiorniki" nie są właściwie nastrojone, a "antenki" skierowane na odbiór zupełnie innych bodźców. Jeśli człowiek podłącza swoje oczy, uszy i serce pod inne kanały, to bywa rozstrojony, faszeruje się, napełnia rdzą, która utrudnia łączność z Bogiem i odbieranie Bożych sygnałów. Nowe, czyste worki przez wrzucanie do nich śmieci, stają się śmierdzące. Podobnie człowiek podłączony pod różne kanały jest pełen "gnoju" - nie potrafi odbierać sygnałów Boga, nie ma w swoim sercu miejsca na "bajty Boga", łatwo "się zawiesza" - nie rozumie odbieranych znaków. Kiedy jest pełen wirusów albo zawieszony, to trudno mu łączyć się z Bogiem, trudno wysyłać do Boga pliki myśli, modlitwy, dobrych uczynków wobec bliźniego. Czasami ten czysty worek stał się pełen śmieci i trzeba go opróżnić, pewne rzeczy wykasować, a dysk sformatować - bo Bóg może do mnie mówić, a ja Go nie usłyszę, nie zrozumiem.

Pierwszym, właściwym środowiskiem odbioru sygnału powołania jest przestrzeń rodziny, domu. Rodzice są powołani do uczenia dzieci nawiązywania łączności z Bogiem (nie tylko zresztą w sprawach powołania) i konserwacji "dekoderów duszy".

Możemy stwierdzić, że trudno człowiekowi spełnić życie, jeśli odrzuci zaproszenie Boga. Jakie wartości tego świata mogłyby zaspokoić apetyt pobudzony dotknięciem Boga. Nie ma rzeczy, człowieka, uczucia czy doznania, które potrafiłoby zapełnić lukę, jaka powstaje, kiedy odrzucamy zaszczyt i szczęście bycia "Bożym wspólnikiem". Owszem, przez jakiś czas głos powołania można zagłuszać, jednak prędzej czy później odezwie się ze zdwojoną siłą. Można być dobrym, uczciwym, czynić wiele dobra, ale to nie pozwoli unicestwić tego wspaniałego daru, jakim obdarzył nas Stwórca. Osoby odrzucające swe powołanie, by zagłuszyć Boży głos w sercu, potrafią popełniać dużo głupot, czynić wiele zła, zdobywają się nawet na próbę usunięcia samej myśli o Bogu. Ale to wszystko na dłuższą metę zazwyczaj i tak nie pomaga.
Podjęcie powołania i wierność jemu jest warunkiem spełnienia życia, osiągnięcia szczęścia. Spotykając czasami ludzi, którzy powołanie odrzucili lub porzucili, łatwo dostrzec - ich oczy są smutne.

Wielu ludzi wyobrażenie o życiu zakonnym czy kapłańskim czerpie z infantylnych czy wręcz debilnych seriali czy programów, w których występują przeważnie osoby hołubione przez media, a które często pozostają daleko od właściwego życia duchownego (to taki margines duchowieństwa), ukazując je przeto w krzywym zwierciadle. Dlatego takie przypomnienie niech pomoże naszym Czytelnikom patrzeć na osoby duchowne z właściwej perspektywy.

o. Rufus, franciszkanin

 

 

Zaproszenia

Biały Dunajec z FDA Porcjunkula

Franciszkańskie Duszpasterstwo Akademickie „PORCJUNKULA” zaprasza wszystkich studentów a zwłaszcza tegorocznych maturzystów na Obóz Adaptacyjny Duszpasterstw Akademickich w Białym Dunajcu koło Zako ...

Więcej

Nabożeństwo Fatimskie

W czwartek, 13 września zapraszamy na godz. 18.00 na kolejne Nabożeństwo Fatimskie. Rozpoczniemy je modlitwą różańcową, następnie zostanie odprawiona Msza święta z okolicznościowym kazaniem, a po niej wyruszy procesja światła z figurą Mat ...

Więcej
Więcej artykułów