Postawy i gesty: mowa ciała - cz. 2

6. Śpiewać Panu

Śpiew wyraża radość i żal, uwielbienie i dziękczynienie. W liturgicznym śpiewie kryje się muzyka modlitwy. Śpiew w liturgii złączony jest z inspiracją Ducha Świętego. To Duch Święty śpiewa w uczestnikach niezależnie od stylu muzycznego czy słów. Homo laudans jest człowiekiem inspirowanym. Uwielbienie śpiewane jest darem Boga – charyzmatem.

Śpiew prowokuje, wzywa – daje głos słowu, daje „ciało”, ciało egzystencjalne, społeczne, braterskie, prowokuje do odpowiedniego stylu – prowokuje do diakonii. Święty Paweł pisał do Kościoła w Kolosach: „napominajcie jedni drugich psalmami, hymnami i pieśniami natchnionymi, z wdzięcznością śpiewając w waszych sercach Bogu” (Kol 3,16). Śpiew winien angażować całe ciało i całego Ducha – melodia zaś wyrażać jedność odkupionego człowieka i celebrowanych przez niego tajemnic. Śpiew włącza w muzykę najwyższych duchów (Gloria, Święty). Wiadomo, z jaką surowością św. Bernard z Clervaux oceniał kakofonię źle wykonanego śpiewu. Mówił o regio dissimilitudinis, tj. krainie, w której wszystko jest na opak (określenie z filozofii Platona). „Kultura śpiewu jest kulturą bytu”.

 

7. Postawa klęcząca – klęczeć przed Panem

Grecy i Rzymianie odrzucali postawę klęczącą jako niegodną człowieka. Starożytni nie chcieli klękać przed bóstwami skłóconymi między sobą. Plutarch i Teofrast uważali klęczenie za wyraz zabobonu, Arystoteles za postawę barbarzyńców. Pierwotnie klęczenie to postawa niewolników wyrażająca gotowość przyjęcia pokuty, postawa prośby o oszczędzenie, ochronę ze strony uwięzionych. Święty Augustyn sądził, że bogowie greccy i rzymscy byli maskami zła. Pokora Chrystusa, która prowadzi na krzyż, jest wyzwoleniem spod sideł zła, prowadzi do uklęknięcia przed Nim. W chrześcijańskim rozumieniu postawa ta sięga zachowania się Jezusa przed rozpoczęciem Ostatniej Wieczerzy. Jezus, klęcząc, umył nogi apostołom, wyrażając w ten sposób swoją postawę wobec człowieka: „dałem wam przykład” – powiedział (J 13,15). Prawdziwa miłość uniża się. Człowiek, klękając przed Bogiem, wyraża uznanie dla wielkości i niezmierzoności Boga, uznaje swoją małość w duchu Maryjnego Magnificat: „wejrzał na uniżenie swojej służebnicy” (Łk 1,48). Postawa klęcząca to postawa uznania – stanięcia przed Najwyższym, Nieskończonym. Izajasz, gdy doświadczył wielkości Boga podczas wizji w świątyni, zawołał: „Biada mi, jestem zgubiony, wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Jahwe, Zbawiciela” (Iz 6,5). Jezus Chrystus zajął miejsce przy stole z uczniami, jest naszym Bratem, ale równocześnie Panem. Piotr Apostoł wyznał: „odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym” (Łk 5,8). Postawę klęczącą należy brać w połączeniu z innymi, zwłaszcza ze słuchaniem Boga.

Postawa klęcząca sięga także zachowania się Jezusa w Ogrójcu. Genezy i symboliki postawy klęczącej należy szukać nie w tej czy innej kulturze starożytności, lecz w samej Biblii. W niej posiada ona centralne znaczenie. Słowo proskyneopojawia się w Nowym Testamencie 59 razy, w tym w Ap 24 razy. W tej księdze niebiańskiej liturgii, stanowiącej wzór dla liturgii sprawowanej na ziemi, postawa klęcząca przyjmuje przynajmniej trzy formy: rzucenie się na ziemię – prostracja, upadnięcie do stóp, klęczenie. To ostatnie posiada szerokie znaczenie. Jest to postawa czci i hołdu, postawa klęcząca należała do dziedziny prywatnej modlitwy (Łk 22,41; Dz 7,59; 9;40; Ef 3,14). W liturgii w IX w. odstąpiono od proskynezy (z wyjątkiem Wielkiego Piątku), postawa klęczenia jest wyrazem uwielbienia podczas wypowiadania słów ustanowienia i ukazywania Postaci, podobnie w przyjmowaniu komunii, równocześ¬nie wyrazem pokuty – w sakramencie pojednania (Władysław Reymont w t. III Chłopów wspomina śmierć Boryny – „roztworzył ręce jak w czas podniesienia”). W znaczeniu adoracji por. Ps 119,25; Ps 44,26.

Postawa klęcząca może posunąć się do wyciągnięcia się na ziemi, czyli prostracji (gr. proskynesis), która jest intensywną formą klęczenia, a równocześnie wyrazem szczególnie intensywnej modlitwy, adoracji. Tak czyni Jozue przed wysłannikiem Boga (Iz 5,14nn); Jezus na górze Oliwnej (Mt 22,39); Jezus modli się w takiej postawie (por. Mk 14,35). Liturgia stosuje prostrację w Wielki Piątek na początku liturgii oraz przy święceniach biskupa, prezbitera i diakona. Niektóre zakony stosują ją podczas obrzędu wieczystej profesji. Należy jednak mieć na uwadze, że prostratiowskazuje nie na samą czynność wyciągania się na ziemi, istotny element to upaść na ziemię przed kimś w znaczeniu zachwytu, uwielbienia. Święty Augustyn w De Baptismo contra Donatistas (2, 13, 18) pisze: simul nos Domino prosternimus – razem pokłoniliśmy się Panu (por. także Sermo 83, 3).

Upaść do stóp – wspomniane w Nowym Testamencie 4 razy (Mk 1,40; 10,17; Mt 17,40; 27,29) – oddane jest greckim słowem gonypetein. Niekiedy trudno oddzielić proskynesis od gonypetein.

W opisach ewangelicznych Jana słowo proskynein występuje 11 razy, w tym aż 9 w rozmowie z Samarytanką u studni Jakuba (J 4,19-24); przy uzdrowieniu niewidomego od urodzenia (J 9,35-39) – jest tu wyznaniem wiary, zaufania we wszechmoc Chrystusa, uwielbienia. Wyrażenia mówią o całościowej postawie człowieka. Przypomnijmy, że hebrajskie słowo berakot wywodzi się właśnie od berek – kolano, barak – klękać. Słowo posiadało znaczenie siły.Zginać kolana to być posłusznym Bogu, poddać swoją siłę sile żyjącego Boga, uznać Jego wielkość. To właśnie gest wyrażający uwielbienie (por. 2 Krn 6,14). Z Dz 9,40; 21,5 dowiadujemy się, że Piotr upadł na kolana i modlił się przed dokonaniem cudu, św. Paweł wraz z wiernymi padali na kolana w porcie przed dalszą podróżą, nade wszystko zaś czytamy o postawie klęczącej kamienowanego Szczepana. Ta postawa jest szczególnie charakterystyczna. Pierwszy męczennik modli się do Chrystusa (Dz 7,60) – jego modlitwa jest wejściem, włączeniem się w analogiczną postawę Jezusa w Getsemani (Łk inaczej niż Mt i Mk opisuje postawę Jezusa w Ogrójcu). Oznacza to, że postawa klęcząca nie jest tylko postawą chrześcijańską, lecz chrystologiczną. Należy ją rozpatrywać w łączności z hymnem Chrystusa (Flp 2,6-11), który ukazany jest w relacji do pierwszego Adama. Pierwszy Adam chciał posiadać prerogatywy Boga, Chrystus, chociaż był Bogiem, nie skorzystał ze sposobności, aby być na równi z Bogiem, lecz przyjął postać sługi, przyjął krzyż, uczynił to z miłości, dlatego Bóg Go wywyższył. Postawa klęcząca uczestniczy, włącza się w całe bogactwo znaczeniowe – historiozbawcze – kryjące się w różnych formach proskynesis. Przyklęknięcie jest gestem szacunku, uwielbienia, czci, klęczenie natomiast jest postawą.

 

8. Mówić do Pana – wyrażenia słowne

Aczkolwiek gesty posiadają siłę ekspresji, wydaje się, że ustępują „mowie”. Badane współcześnie zjawisko nazwano z języka francuskiego oralité, oralisation (nr 226 „La Maison Dieu” poświęcony jest w całości temu zagadnieniu). Nie jest to jednak problem nowy. „Wiara ze słyszenia” (fides ex auditu) zakłada głos, wypowiadanie, przekaz. Liturgia jest miejscem:

  • słuchania (Rz 10,17) tego, co głoszone;
  • wypowiadania imion Bożych z szacunkiem (Sabaot, Adonai), wzywanie imienia Jezus. Imiona te nie są metaforą, pojęciem, posiadają moc nie w sensie magicznym, lecz w wierze. Święty Tomasz (Suma Theol. IIa, IIae, q. 80–100) rozważa wzywanie imienia Bożego przez przysięgę, inwokację (modlitwa, uwielbienie Boga) – to najlepszy sposób obecności przed Bogiem i stawienia się do Jego dyspozycji – człowiek wznosi się ku Bogu (ascendit in Deum), a w konsekwencji oddala się od tego, co jest Bogu przeciwne. Podłoże podjętego problemu zasadza się z jednej strony na zbytnim uprzywilejowaniu modlitwy mylnej, medytacyjnej, pewnego rodzaju apofatyzmu mistycznego, a z drugiej – na współczesnej inflacji i banalizacji słowa. Kościół jest wspólnotą modlitwy, społecznością wielbiących Boga, „sakramentem wokalnym”. Nie można w zasadzie mówić o modlitwie tylko ustnej, modli się zawsze cały człowiek, całym sobą, ore et corde – ustami i sercem. Miłość, jak zauważył św. Franciszek Salezy, mówi przez oczy, westchnienia, zachowanie (postawa), milczenie.

 

9. Procesja – być w drodze

Współcześnie procesje stały się mało radosne, arytmiczne, odbywają się w pewnym nieładzie. Potrzebny jest w tym względzie wysiłek duszpasterski dla ukazania jej sensu i symboliki.

Procesja z punktu widzenia antropologicznego jest manifestacją homo ludens, manifestacją ofiarowaną Bogu, czynnością naturalną. Równocześnie nie idzie się tylko, by dojść, lecz by „żyć drogą” (Wolfgang Goethe).

Wyznawcy Chrystusa są viatores et peregrini. Kościół jest zawsze w drodze do Pana. Procesja nie jest defiladą kościelną, to zgromadzenie liturgiczne, które przemieszcza się w odpowiednim porządku (eundo ordinatim), doświadcza świadomości, że zdąża ostatecznie do Pana.

Procesja jest znakiem Kościoła, który poprzez historię prowadzi do celu wszystkich wezwanych przez Jezusa Chrystusa.
Procesja jest uzewnętrznieniem wielkiej prawdy o wspólnocie wiernych – jak mówimy w Credo – świętych obcowania. W tej więzi wyraża się dynamizm procesji.

Procesja rozciąga się na całe życie człowieka, na jego codzienność, która winna być uwielbieniem Boga, śpiewem ku czci Boga.

Troska duszpasterska po procesjach winna także przemyśleć to, co nazywamy oprawą procesji (problem noszenia feretronów, poduszek, niejednokrotnie w dużej ilości). Problem ten wyraża się w fakcie doświadczenia obecności i działania Boga dziś i teraz, kroczenia za Panem wspólnie!

Szczególny charakter posiadają procesje ewokujące wydarzenia z historii zbawienia: procesja w Niedzielę Palmową, 2 lutego (Ofiarowanie Jezusa w świątyni), procesja wielkanocna. Na drugim miejscu znajdują się procesje funkcjonalne (procesja wejścia, z darami, zaniesienie wiatyku, pogrzeb, przeniesienie relikwii).

Procesje otwiera krzyż, to Chrystus jako Pan prowadzi swój lud i umacnia odkupionych (hymn wielkopiątkowy Wedanta Fortunata: Vexilla Regis – „Sztandary Króla się wznoszą”).

Kodeks Prawa kanonicznego z 1983 r. nie podaje definicji procesji, wspomina o procesji Eucharystycznej, by stwierdzić, że jej reguły ustala biskup diecezjalny (kan. 944). Procesję określa się przede wszystkim przez „wspólne posuwanie się, kroczenie” w modlitwie. Procesja odbywająca się poza miejscem sprawowania liturgii posiada wymiar uprzywilejowania. W sensie ogólnym to wejście do sprawowania liturgii; w ściślejszym – udawanie się wiernych i biskupa do kościoła stacyjnego, w specjalnym znaczeniu – wszelkie podejście i odejście w sprawowaniu liturgii. Mówi się o procesjach:

1) liturgicznych – zwyczajnych, gdy są przewidziane, przepisane w liturgii, z podaniem modlitw, w księgach liturgicznych;

2) nieliturgicznych – nadzwyczajnych, tj. dokonywanych na polecenie biskupa w różnych okolicznościach.

Mając na uwadze charakter procesji, wyróżnia się:

1) procesje wspomnieniowe (memoria), komemoratywne;

2) funkcjonalne, np. ingres biskupa, procesja z wiatykiem, do chorych, przeniesienie relikwii, aspersja, pogrzebowa.

Biorąc pod uwagę treść, cel, intencje wyróżnia się:

  • procesje świąteczne (radosne, dziękczynno-błagalne, pokutne).

Można mówić także o procesjach w sensie niewłaściwym. Autorzy zaliczają do tego typu:

  • wejście celebransa na rozpoczęcie Eucharystii, procesję komunijną, procesję z olejami świętymi, procesję neofitów od chrzcielnicy do ołtarza.

 

Symbolika procesji

Procesje znają wszystkie religie. Biblia wspomina procesję ludu wybranego przekraczającego morze, procesja z arką przymierza (2 Sm 6,4-5 i 13-16), procesja wokół Jerycha (Joz 6,1-16), z okazji błogosławienia muru Jerozolimy (Neh 12,31-46). Psalm 24 wskazuje na procesję do sanktuarium, Psalm 68 wspomina porządek procesji, Psalm 118 opisuje procesję w święto Namiotów. Prorok Izajasz widzi powrót deportowanych z wygnania jako procesję poprzez pustynię (Iz 40,3-5), ale posiada ona charakter marszu tryumfalnego (Iz 52,12). Liturgia wieków średnich była w ciągłym ruchu, wyrażało się to w licznych procesjach codziennych, tygodniowych, rocznych: stacyjna liturgia, procesja podczas aspersji, procesje pokutników w środy i piątki, procesja do baptysterium, do chrzcielnicy, do sanktuariów, procesje w dni błagalne o urodzaje, procesja w uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa (od XIV w.).Bogaty był także repertuar muzyczny procesji (psalmy, antyfony, litanie – w zależności od charakteru procesji).

Szersze ukazanie symboliki procesji prowadzi do symbolu drogi w jej aspekcie antropologicznym oraz biblijnym. Droga w wymiarze antropologicznym przedstawia przestrzeń ekscentryczną, wychodzącą z (ex), idącą w świat, w przeciwieństwie do symboliki domu (przestrzeń centryczna). Droga reprezentuje przestrzeń wytyczoną w pewnym kierunku, prowadzi „do”, nie posiada równocześnie granic, „prowadzi na koniec świata”, jest symbolem ustawicznego bycia w drodze, ciągłego przekraczania w życiu ludzkim.

W swojej różnorodności (ścieżki, ulice, drogi, autostrady itp.) stają się źródłem różnorodnego doświadczenia drogi (por. etymologia słowa droga, od dragati – drzeć, rwać, trzeć, to co jest rezultatem ciągnięcia, rwania, darcia, wgłębienia, żłobienia). Przy wędrowaniu nie tyle jest ważny cel, ile samo wędrowanie, stanowi ono cel sam w sobie, zaprasza do refleksji, nie liczy się czas, a więc symbol wchodzenia w siebie – podróży do swego wnętrza. W konsekwencji za Nowalisem i Eichendorffem można mówić o drodze do początków. Inne jest doświadczenie chodzenia ulicami – nazywa się je symbolami, owszem, społecznymi, ale także przyszłości.

Wytyczanie drogi, budowanie mostów jest wyrazem woli człowieka poszerzenia przestrzeni, woli wzajemnych związków, jest więc symbolem społecznym, nie tylko środkiem.

Refleksja teologiczna, można powiedzieć, jest teologią podróżujących, wędrujących. Takie myślenie wspiera Biblia. W Starym Testamencie słowo „droga” (heb. darach) występuje 700 razy i to w sensie przenośnym, jako ludzka działalność w ogólności, a więc także niezdolność do ponoszenia odpowiedzialności, korelacja pomiędzy drogami Bożymi przewidzianymi przez Stwórcę dla człowieka, a drogami człowieka, drogą chwały, smutku, wesela, żałoby, bezsiły i oczekiwania pomocy od Boga. Mądrość człowieka polega na poznaniu drogi, którą trzeba kroczyć nienagannie, konsekwentnie: „Bo drogi ludzkie przed oczyma Jahwe, On widzi wszystkie ich ścieżki” (Prz 5,21). „Serce człowieka obmyśla drogę, lecz Jahwe kieruje krokami” (Prz 6,9).

W Nowym Testamencie odkrywamy mniej znaczeń drogi niż w Pierwszym Przymierzu. Dzieje (9,2) nazywają chrześcijan „ludźmi drogi”, droga dla chrześcijan jest drogą chrystologiczną i eschatyczną. W jej centrum znajduje się Chrystus: „ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem” (J 14,6). Główny akcent spoczywa jednak na słowach „Droga” i „Życie”. Prawda zawiera się w kroczeniu drogą, którą jest sam Jezus Chrystus, drogą, którą On otwiera. Chrześcijanin idzie w wierze, nadziei i miłości za Chrystusem. Mateusz (7,13) pisał o dwóch drogach, a Didache – najstarsze pismo pozabiblijne, podejmując motyw drogi, mówi o dwóch drogach. Chrześcijanie idą za Chrystusem w radosnym wjeździe do Jerozolimy (Niedziela Palmowa), w Wigilię Paschalną w „nocy” zapalają swoje świece od paschału, w procesji w uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa towarzyszą Jezusowi Eucharystycznemu w Jego wizycie na naszych drogach. Ryszard od św. Wiktora akcentuje szczególnie trzy procesje „naczelne i podstawowe”: 2 lutego, w Niedzielę Palmową i w dniu Wniebowstąpienia. Pierwsza odbywała się ze świecami, druga z kwiatami i palmami, trzecia z krzyżem i sztandarami.

Najtrudniejsze doświadczenia drogi – jak w przypadku proroka Eliasza (depresja, zniechęcenie) – znajdują rozwiązanie w Chrystusie, Chlebie Życia: „Wstań, jedz, bo przed tobą długa droga (…) mocą tego pożywienia szedł czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do niebotycznej góry Horeb” (1 Krl 19,5nn). Liturgia ukonkretnia fakty i stwierdzenia biblijne. Procesja 2 lutego wskazuje na „wędrowny” charakter życia ludzkiego. Człowiek kieruje się na spotkanie z Chrystusem, Liturgia Wschodu nazywa to święto hypapante, co znaczy spotkanie.

Durand Mende zwięźle napisał: „Procesja to droga, która prowadzi do ojczyzny w niebie” (Rationale IV, VI, 14–16). Mowa o procesjach musi obejmować nie tylko procesje z licznym udziałem wiernych, procesje umieszczone w kalendarzu liturgicznym, lecz także jakże istotne procesje w czasie chrztu świętego, procesję – orszak weselny w przyjmowaniu sakramentu małżeństwa, a wreszcie odprowadzenie na tymczasowy spoczynek w oczekiwaniu na zmartwychwstanie.
Symbolikę wyrażają śpiewy podczas procesji, ich rytm, rodzaj melodii wyrażający charakter świąteczny. Do śpiewów należą: aklamacje (Hosanna, Światło Chrystusa), litanie, psalmy, hymny. Procesja posiada walor modlitwy Kościoła, jej skuteczność wynika ex operantis Ecclesiae, udział w procesji uświęca.

Procesja w Niedzielę Palmową rozpoczyna liturgię Wielkiego Tygodnia. W życiu Jezusa posiadała niezwykłe znaczenie, Zbawiciel szedł do Jerozolimy, by spełnić wolę Ojca: dokonać zbawienia – największego czynu: męki, śmierci i zmartwychwstania. Oczyszczenie świątyni, które potem nastąpiło, wskazywało na fakt, że to Jezus będzie nową świątynią, a ofiarą składaną w niej będzie Jego Ciało i Krew. Drogę do spełnienia tego dzieła odbył Jezus razem ze swoimi uczniami.
Udział w tej procesji oznacza, że chcemy iść razem z Jezusem, jak On idzie z nami. W XVII w. we Francji w niektórych okolicach w procesji z palmami niesiono Sanctissimum.

DSL 64–66;

RAC I, 725–730;

LThK 1, 1075; Bunge Gabriel OSB, Gliniane naczynia, Tyniec 2000;

Kwiecień Tomasz OP, Pochwała ciała. Liturgia i człowieczeństwo, Kraków 2001.

 

 

Tekst udostępniony za zgodą Wydawnictwa Salwator Autor: ks. prof. Bogusław Nadolski TChr


Źródło: www.tyniec.benedyktyni.pl/ps-po/?p=7495

 

 

Zaproszenia

Konferencja przed chrztem

15 grudnia (sobota) o godz. 17:00 w Kaplicy Porcjunkula (pod kościołem) odbędzie się konferencja przed chrztem dla rodziców i rodziców chrzestnych. Przypominamy, że zarówno rodzice, jak i rodzice chrzestni zobowiązani są do ucze ...

Więcej

Msza i nabożeństwo przez wstawiennictwo św. Joanny

W ostatni czwartek miesiąca, 29 listopada o godz.: 18.00 zapraszamy na Mszę Św. i nabożeństwo z modlitwami przez wstawiennictwo św. Joanny Beretty Molla  o święte powołania do życia w małżeństwie i rodzinie. Zapraszamy szczeg&o ...

Więcej

Nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca

W sobotę, 1 grudnia zapraszamy na nabożeństwo pierwszosobotnie. Jest to nabożeństwo, o którego odprawianie prosił Pan Jezus oraz Matka Boża w czasie objawień w Fatimie. Są one odprawiane w każdą pierwszą sobotę miesiąca po Mszy św. o godz ...

Więcej
Więcej artykułów